Z dużej chmury…
W ciągu ostatnich kilku tygodni ciężko było nie natrafić na spekulacje na temat nowego tabletu Apple. Cała specyfikacja techniczna jest od wczoraj znana, jednak moim zdaniem o wiele ciekawsze od samego produktu było to co działo się wcześniej.
Nie od dziś wiadomo, że Apple to absolutni czarodzieje marketingu, którym udało się stworzyć rzesze wyjątkowo oddanych fanów. To co miało miejsce przy okazji debiutu iPada przebiło wszystko, co do tej pory mieliśmy okazję oglądać. Jeszcze nie było wiadomo nic o produkcie, a już wszyscy chcieli go testować lub kupować. W tej chwili niecałe 24 godziny po pierwszej prezentacji i oficjalnej informacji, że iPad w ogóle istnieje dla zapytania „Tablet Apple” Google pokazuje 21 mln wyników, dla iPad kolejne 2 mln. Watro przypomnieć, że jesteśmy dopiero w połowie kampanii launchowej, sprzedaż iPada zaczynie się dopiero za dwa miesiące (na Allegro jest już preorder).
Podobnie podgrzewało atmosferę w zeszłym roku Google przy wprowadzeniu na rynek Google Waves. Przez kilka tygodni wszyscy chcieli dostać zaproszenie do Google Waves i dopytywali znajomych, czy już je mają. Jak pokazuje Google Trends taka strategia jest bardzo skuteczna, ale tylko w krótkim okresie czasu, pytanie czy Apple utrzyma zainteresowanie iPadem?
Strategie wykorzystujące ambasadorów marki i kreowanie naturalnego buzzu są mniej kosztowne i bardzo kuszące. Wydaje mi się, że na naszym rynku podobną strategię wejścia chciał zastosować Kolporter przy okazji eClicto. Jednak wszystko wskazuje na to że bez oddanych fanów i silnego brandu, nie jest możliwy sukces takiej kampanii.
Ja osobiście samym iPadem jestem zawiedzony – prawie 3 lata po premierze iPhone oczekiwałem czegoś więcej. Co ciekawe entuzjazm inwestorów wzbudziło nie samo urządzenia, a jego cena.

blip.pl
facebook.com
kanał RSS
twitter.com
01 lutego 2010, 10:50
Rafał
Co do aukcji na allegro: “Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro.”