Z telewizji do internetu, z internetu do telewizji.
Finały amerykańskiej ligi futbolu Super Bowl są swego rodzaju festiwalem reklamy telewizyjnej, większość firmy specjalnie na tą okazje przygotowują spoty. W tym roku po raz pierwszy od 23 lat zabrakło reklamy Pepsi, która postanowiła na Internet. Jest to o tyle zaskakujące, że PepsiCo tradycyjnie mniej niż inne firmy z branży inwestowało w reklamę on-line. Po drugiej stronie jest Google, który po raz pierwszy zdecydował się na wydanie 5 mln dolarów emisję trwającego niecałą minutę spotu.
Pepsi dała się przekonać, że “to będzie rok Facebooka” i właśnie tam skupi większość swoich działań reklamowych. Ralph Santana z PepsiCo twierdzi, że umożliwi im to dialog z konsumentami i samoistne działanie marketingu szeptanego. Moim zdaniem w przypadku tak dużej marki ograniczanie swoich działań e-marketingowych do FanPage (w chwili obecnej 0.5 mln fanów), aplikacji itp. jest dużym błędem i ograniczeniem. Pepsi czeka mrówcza praca, którą trudno będzie osiągnąć odpowiednią skale. Tym bardziej, że Microsoft nie odpowiada już za sprzedaż reklamy graficznej na Facebooku, to niejako potwierdza, że pod względem reklamy graficznej Facebook nie sprawdza się.
Co ciekawe spot promujący wyszukiwarkę Google był dostępny na YouTube od kilkudziesięciu dni, CEO Google Eric Schmidt przekonuje, że reakcja internautów na ten spot była tak entuzjastyczna, że postanowili pokazać ten film większej widowni.

blip.pl
facebook.com
kanał RSS
twitter.com